Powiedz :blush: i zdradź sekret, w jakiej gierce.
Grim Dawn: Dawn of Masteries, a więc już dość leciwy, lecz nadal zajebisty h'n'slah z zajebistą modyfikacją.

Lubię grać w tę gierkę + słuchać ciekawych podcastów. Dlaczego to piszę?
Bo zaraz wleci to
i będzie pierdolił swoje smuty, że ta gra ma depresyjną muzykę, po której odechciewa mu się żyć. Czy ma taką muzę? Może i ma, ale i tak technicznie jest to jeden z ciekawszych diablo-podobnych umilaczy czasu, jakie są na rynku.