Ja dobrze, że miałem jakieś cukierki na stole, to mogłem dać chłopaczkom, a potem jeszcze przyszły 2 dziewczynki i pytają standardowo: "cukierek, albo psikus?" Ja mówię, że chcę psikusa i chyba nie było gotowe na tę odpowiedź, bo się tylko popatrzyły na mnie z uśmiechem. Dałem garść cukierków i sobie poszły.
Ty tu lubisz balansować na krawędzi

gorzej jakby były gotowe i byś dostał no. Jajem na klatę
