ja gdybym był zdrowy to pewnie nawet nie myślał bym w tygodniu o alko bo bym pracował gdzieś za dobry pieniądz a tak tylko mnie wkurwia ta schizofrenia. codziennie jestem nią zmeczony :(
Ja tam nie odczuwam skutków ubocznych, tam jakbym jej w ogóle nie miał, nawet leków jeść nie muszę. Szlag mnie trafia dopiero wtedy, jak polecę na temacie przez dłuższy czas i robi się w mojej głowie mętlik i dochodzi do psychozy, ale jak jestem czysty, to wszystko jest ze mną okej. Zresztą prawie 4 lata minęły od momentu, jak leciałem na temacie dłużej niż tydzień, wtedy się bankowk problemy psychiczne robią.