Przez te długi, które sobie narobiłem przez temat, oddałem pół tytoniu Olowi i teraz będzie mi go brakowało, a Rysiu tak szybko mi kolejnej partii nie da, bo sam musi czekać zawsze na tyks. Chociaż dzięki temu, że się podzieliłem z sąsiadem, to zniwelowałem dług względem niego do zera. Także Olo skreślony z listy.
z Olem zawsze można się dogadać

a z bratem się nie dogadasz? zbije Cię ?