a mi dla odmiany trafily sie ostatnio: małe płaczące dziecko, krzyczacy do siebie ciapaci, pijani głośni litwini, maly szczekajacy pies, (szczescie w nieszczesciu ze nie w bezposrednim sasiedztwie, a rząd przed/za.) A z osob bezposrednio kolo mnie grubas i murzynka ktora czyscila sobie przestrzen miedzy palcami u stóp. Latam 6 razy w miesiacu wiec z pewnoscia zaktualizuje liste niebawem