ogólnie to pijany i pod wpływem w stanie depresji jechałem na skuterku policja mnie zatrzymała i zawinęła do radiowozu na komendzie rozwaliłem kosz za 2zł wbili mi badania psychiatryczne tam nie ogarniałem respektu biegłym za to że mnie ciągają po całej polsce żeby głupie testy pisać... biegli uznali że jestem nerwowo chory sąd wbił mi szpital psychiatryczny lekarz orzekł że to schizofrenia siedziałem 2 lata i dostałem 2 miesiące AA teraz siedze w domu i mam status niezdolnego do pracy :O lubie to i nie... :D są plusy i minusy ale w końcu nie ćpie
Sądownie w szpitalu 2 lata? To tak jak ja.