ale za to masz okazję za friko się naszurać jak dla Ola ogarniesz :D wiesz...z wiekiem mało tych kolegów zostaje. czasy mamy pojebane i ludzie tez poszaleli . Ojciec mi mówił że kiedyś kolega to był kolega. do tej pory po 50 latach ma z kilkoma kontakt a teraz chuj wie jak te relacje się układają. wszyscy się oceniają naokoło :wacko:
to co wskakujesz na rowerek ?
Nie, na pewno nigdzie nie pojadę

ale coś bym ze sobą zrobił, jakieś porządki może z ciuchami, nie chcę mi się spać póki co. Może odłożę część ubrań i dam dla pani Wiesi, ona zawozi do szpitala gdzieś i ludzie w tym chodzą normalnie, bo czasami nie mają nic, więc czasami coś odkładam w czym nie chodzę w ogóle i zanoszę to Wieśce. Ja muszę odświeżyć pewne kontakty, nie mam fejsbuka, mój telefon ma numery, które są od roku dopiero na karcie, więc też kontaktu do wszystkich nie mam, a czasem bym się z kimś spotkał jednak, dawno zapomniałem, co to znaczy życie towarzyskie, a ja bardzo kontaktowy jestem...