Nabrałem ochoty na drugie 200 w sumie, ale nic mnie nie przekona do tego, żeby wsiąść na rower i drałować jakieś 5 km w jedną stronę. To daje 10 km w dwie strony, nie chcę mi się, na jednym 200 poprzestanę. Pewnie jakbym czystą pił, to miałbym już dosyć. Ale nie piję.