ja zioło na czysto paliłem chyba z 15 lat temu :lol: a tak to tylko po amfetaminie raz na jakiś czas mi się zdarzy ale wiadomo że wtedy tak nie klepie ziółko ;) tak od 14 do 20 roku życia prawie codziennie jakieś buchy albo amfa była. dobrze w sumie te czasy wspominam było dużo śmiechu z kumplami
Ja palę raz w roku, kiedyś codziennie i w sumie nie chciałbym do takiego trybu wrócić. Amfy to może 5g max zjadłem w życiu, nie byłem raczej wielkim fanem tego specyfiku. Teraz to w sumie został mi tylko ten alkohol nieszczęsny. Chciałbym jednak kiedyś w ogóle nie pić.
To prawda kiedyś to było. Mnie czasem nachodzi refleksja tego typu, że nie wiem jak to się stało że wciąż jestem obecny na tym Bożym świecie B)
Z mojego kręgu niektórzy już się przewrócili, a byli i tacy, co byli młodsi niż ja. Albo w moim wieku, albo tylko trochę starsi, np. o rok i matka ziemia ich zabrała.
This post was edited by fafnirek on Sep 12 2025 02:13pm