Nawet jeśli ostatecznie Ukraina przegra wojnę, to im więcej Moskali zastrzeli, im więcej sprzętu zniszczy to tym mniejsza szansa że ruskim strzeli do głowy atakować państwa NATO.
Jeśli Ukraina wpadnie w ręce Ruskich, to będzie tylko kwestią czasu, kiedy w regionie wybuchnie kolejna wojna. Jakikolwiek układ pokojowy, nie może dzielić państw międzymorza, bo taki stan zawsze będzie jedynie przerwą w zbrojnych działaniach. Wszystkie te państwa muszą być w jednym bloku geopolitycznym. Jest to nieusuwalna i niemożliwa do przeskoczenia cecha tej części świata. Jest to jednocześnie właściwość stojąca ponad podziałami, sympatiami czy historią. Dlatego zawsze podkreślam, że Wołyń, przy całym szacunku do ofiar, nie ma znaczenia (lub jest ono marginalne) z punktu widzenia trwałości państwowości naszego kraju. Jeśli ktoś kiedykolwiek twierdzi coś innego, to znaczy, że nie rozumie podstawowych spraw i próbuje grać w Pokera, kartami do Piotrusia.
This post was edited by VVilkacy on Sep 14 2025 07:07am