Nie jestem ekspertem od szaleńców, ale szczerze mówiąc, moim skromnym zdaniem, nie będąc sentymentalnym oczywiście i bez obrażania czyjejś osobistej opinii, która myśli inaczej, z mojego punktu widzenia ale także patrząc na tę sprawę z innej perspektywy i nie potępiając niczyich poglądów, staram się obiektywnie ocenić, lecz biorąc pod uwagę każdą opinię myślę, że nie mam nic do powiedzenia... , choć w sumie zauważcie że asocjacyjne konotacje fleksyjnych deklinacji nie implikują semantycznych paralel koniugacyjnych onomatopei w znaczeniu amfibrachow społecznych i nie negują antagonistycznych bełkotów szaleńców !