Nie podoba mi się ten event z tą ciuchcią co jeździ po planszy, trzeba zbierać jakieś checkpointy i wybieram zawsze maksa, bo jest najszybsza, ale raz to wygrałem i tak to przegrywam, odpuszczam.
Ja też tego nie gram, ale na przykład Edgar chyba byłby dobry bo potrafi skakać i mocno bije i się leczy bijąc.
Liczy się też żeby zabijać innych, wtedy dostajesz w nagrodę bonus do prędkości.
A jak inni Cię zabijają to z kolei wracasz kawałek do tyłu.
Czyli maks niekoniecznie najszybsza, uwzględniając powyższe.