Pokolenie Z wychowane na ajfoniku to cos jak nieudany eksperyment spoleczny lol. Mysle ze zeby zmknac dzieciakowi jadaczke rodzice wcisneli mu odmozdzacz-zabaweczke - efekt jest taki ze wyroslo pokolenie tumanow ktore juz zaczyna miec swoje wlasne gowniaki.
Wieksze nadzieje pokladam w pokoleniu alfa ktore mimo ze kompeltnie bezduszne to przynajmniej sie radykalizuje wzajemnie.
Pytanie czy wybralbys droge na skroty zeby zepsuc dzieciaka wprawdzie ale miec wiecej spkkoju?