Alkohololem pijany jestm, wybaczcie, niech umrę, niech zdechnę, niech zemrzę, niech leży fryzjer i jego panna franciszka, córka rzeźnika, niech inni se jadą, a ja sem ze Lwowa nie rusza,, bo snem był jakiejś shańbionnej panny, ruhham wszystkie dziwczęta.
Piękne