dość dziwna sytuacja bo myślałem że w końcu oszalałem. ide na spacer aż nagle słyszę cykanie, myślę heh, no ale ide i mówię no ide albo nie ide (łysek z pokładu idy), nwm cykało z lampy? to chodnik i lampy so kilka metrów, ale w pewnym momencie jestem w środku cykania i cyka nade mną lol, a tam nic nie ma tylko cyka (tak jakbyś robił cyk co 1.5 sekundy), bardzo wysoki dźwięk nie wiem może to nietoperz? nietoperze cykają? no i gdzie cyka jak nade mną nic nie ma lol. myslalem ze nietoperz mi lata nad głową i cyka albo że oszalałem i cyka mi w głowie.
Poszedłem z 20 metrów dalej i teraz cykało w nwm co to, słup na na nim kable więc może to prąd cyka.
Poszedłem potem w inną stronę i tam już nie cyka, a jak wracam do tego miejsca to cyka, więc to nie w mojej głowie, no ale co cyka to nie wiem, i czemu cyka nad głową jak nad głową jest tylko niebo w pewnym momencie? Może kable są w ziemi? no to by cykało z ziemi
hah
ps. podkreślam że to w chuj wysoki dźwięk, taki no high-pitched sound
Sprzedam boską tiarę (+100% odporności od cykania)