no tęsknie za Nim. szczególnie nad tym morzem....za rękę byśmy sobie spacerowali :( i dobrze....teraz kozakiem jest ten kto jest najwiekszym cwaniakiem a ja tego nie lubię :angry: rok jeszcze mozesz przekoczować tylko pytanie czy Ci starcza tego zasiłku na podstawowe potrzeby np 200ml
Jak dałem radę rok, to i drugi rok dam radę, nie mam wielkich potrzeb, a z tym alkoholem się trochę uspokoiłem, piję wybiórczo. Kłóciłem się, bo ona się pyta, od czego jestem uzależniony, ja mówię, że od niczego, a ona, że to niemożliwe, bo w papierach mam wpisane uzależnienie od zioła. Ja jej mówię, że nie paliłem 6 lat i nie czuję się uzależniony i tyle, a ona na to, że jak coś w życiu spróbowałem i praktykowałem to przez x lat, to znaczy, że jestem uzależniony do końca życia. I dalej przy swoim i weź z taką gadaj. Znam swój organizm i wiem, czy jestem uzależniony czy nie.