Korci mnie, żebym podszedł do koleżki, bo ma połóweczkę m, którą miałem mieć kilka tyg temu za frajer a tyle czasu przetrzymał bo on nie wali ;p, i jakoś chyba jednak nie pójdę. Może kiedyś indziej, albo niech to odda komuś innemu.
Ja walnąłem krystiana 2 tygodnie temu i następnym razem będę miał okazję dopiero w grudniu. A mówiłem sobie, że w ogóle nie będę tego robił. Zioło rzuciłem, a tego nie potrafię i wraca do mnie jak bumerang.