Zerówki ponoć chujowe są, jak już ktoś to pije to zazwyczaj smakowe
No ja poszedłem w smak. Cytryna albo jabłko, już nie pamiętam.
aż tak dużo o tym myślisz? ja bym nie wytrzymał rok w zamknięciu ....2 tyg w psychiatryku mi wystarczyło B)
No jak już walić, to z grubej rury, tylko na rok i nie rozdrabniać się na jakieś 2 miesiące. Ale póki co, to mam 2 opcje, albo ośrodek, albo w końcu do roboty, już rok na dupie siedzę, po tym jak byłem 2 lata w szpitalu, po prostu mi się nie chciało wracać do pracy po takim maratonie i załatwiłem sobie zasiłek, ale tak dłużej być nie może. Pewnie wybiorę pracę, jakoś nie chcę mi się do tego szpitala, biorę tylko taką ewentualność pod uwagę, bo jednak mam problem z uzależnieniami i co jakiś czas muszę walnąć w nocha, albo się napić. I to tak od roku jakoś, wcześniej przez 7 lat było tylko zioło, zioło, zioło ale z tym udało mi się samemu skończyć.