ja na kreskę darmową zawsze chętny. czuje się wtedy przez chwilę "zdrowy" i dobrze mi się myśli do czasu zejścia :lol: ja czystej wódki nie za bardzo...wole drinki jak już pije. kusi mnie chociaz jednego desperadosa dotknąć ale partner już jest bliski powrotu i nie chce tego zjebać
No mi czasem ciężko kreski odmówić

dlatego unikam takich kontaktów, gdzie wiem, że o to nietrudno. Mało mi zostało w sumie takich kolegów, którzy są uzależnieni, odszpuliłem większość, albo po prostu nie mam dla nich czasu. Czystą piję w towarzystwie, sam na nią nie wydaję pieniędzy, bo potem zdycham cały dzień. Oddaj komuś te desperadosy, po co je kupowałeś

ja wiem, promka i tak dalej..