Moje problemy ze snem tyczą się tego, że ktoś mnie atakuje, jakieś zmory czy inne dziwne i niestworzone rzeczy. Ludzie raczej nie mają takich problemów jak ja, to nie spotyka większości osób. Budzę się w nocy, bo ktoś stoi nade mną. Tutaj nie jest przeszkodą w sumie nawet kawa, z nią bym się trochę pomęczył, ale bym zasnął, a piłem dziś późno ostatnią.
Masz paralize senne, to typowe co opisujesz - zgaduje ze nie mozesz sie wtedy poruszyc kiedy ta blizej nieokreslona postac stoi nad toba