To może lobotomia?
Chętnie się dowiem więc jak to działa
Od 2018 roku mam neurgalię nerwu trójdzielnego po lewej stronie, a więc teoretycznie jest to ta "najsłabsza", najmniej bolesna.
Wyjścia są trzy: leczenie prochami, zabieg chirurgiczny, samobój. Ten ostatni zabieg wchodzi w grę tylko wtedy, gdy dwa pierwsze są niemożliwe do zrealizowania.
Ja leczę się prochami, które po prostu mi się skończyły, a przez jakiś czas ich nie zażywałem, bo miałem nadzieję, że już po ptakach i że udało mi się to zaleczyć.
A więc nieco się pomyliłem i teraz przez swoją głupotę muszę cierpieć do poniedziałku, ale akurat w tym momencie ból nieco zelżał i mogę nawet coś napisać na klawiaturze. ;d
Jest jeszcze leczenie niefarmakologiczne i pewnie o tym pisałeś, a oto co mówi chat gpt:
"Leczenie niefarmakologiczne neurgalię nerwu trójdzielnego:
Terapia ciepłem, akupunktura, terapia manualna oraz techniki relaksacyjne mogą pomóc w łagodzeniu bólu i poprawie komfortu pacjenta."
Artur trzymaj się bracie :blush: :cry: