Tak, już jestem w domu :+) po ostatniej kawie pewnie tylko same szlugi, w końcu jestem u siebie, to mogę sobie normalnie przy biurku zrobić i jest wygodnie, u babci to musiałem na jakimś taborecie robić, a arsenał do robienia fajek miałem na fotelu, nie było to zbyt wygodne. I wyśpię się w swoim łóżku w końcu, jakoś nie lubię u kogoś spać, wolę u siebie. I pomyślę nad tymi ćwiczeniami, szkoda wracać do alkoholu, pogubiłem się, ale gdzieś tak od 20.06 chyba nie piję, to masz więcej niż miesiąc.
a masz ogród? moze zajmij się ogrodnictwem na codzień....jak się człowiek nudzi to przychodzą pomysły do głowy

jesteś młodym przystojnym i prosperującym młodzieńcem. szkoda to zmarnować