Najwyżej w dzień pośpię, chyba, że zaraz mi się uda zasnąć, to wtedy dnia na sen nie stracę. Długo już nie palisz? Ile paliłeś? Ja nawet jak do miasta po coś jechałem, to sobie nie kręciłem, szkoda mi było na to czasu, nie lubię tego typu zajęcia, a do tej elektrycznej się tytoń wsypuje, pach, pach i gotowe :+) ja z seriali to oglądałem tylko breaking bad i trailer park boys, bo mieszkalem kiedyś z fanatykiem seriali, to i rzuciłem na to okiem, jakbym sam miał coś oglądać, to pewnie bym nie oglądał. Bo teraz tak właśnie jest - nie poświęcam na to czasu, tv też mnie jakoś nie rajcuje, nigdy nic ciekawego nie ma.
W tamtym roku przerzuciłem się na elektryka i udało mi sie na szczęście dość szybko całkowicie wyzbyć chęci sięgnięcia po zwykłe pety.
Nie jest to na pewno też i zdrowe, zdrowo by było rzucić całkowicie, ale łatwo powiedzieć

Nie mniej jednak zdarza mi się sięgnąć po zwykłego gdzieś na imprezie, ostatnio też sobie pake kupiłem dla testu samego siebie no i męczyłem ją trzy tygodnie,
jakoś przyzwyczaiłem się już do tego elektryka, że moge bucha ściągnąć i odstawić, w pokoju nie śmierdzi itp.
Ogólnie uważam to za sukces mały, jeśli w ogóle sukcesem można nazwać przejscie z jednego nałogu na inny, może mniej zabójczy

Wczesniej paliłem pełne 10 lat pake dziennie,niebieskie/czerwone na przemian, ale częściej niebieskie.
Pare razy próbowałem rzucać w tym czasie, bezskutecznie, pare dni bez max i był powrót.
Wolno spytać czym w takim razie czas wolny zapychasz skoro stronisz od seriali/filmów, nie grasz z tego co tu wyczytałem w żadne Diabla, Poe i reszte?