Ja pierdolę znowu się budzę o 3, przed 4, bo mnie ktoś szturcha w nocy i nie daje zasnąć, ja to mam przypierdolone fazy, i tak od miesiąca prawie, jakby ktoś nade mną stał i wyprowadza mnie to z kontroli i ze snu przede wszystkim. Nie życzę tego nikomu, ponoć każdy dźwiga swój krzyż, ale ja zaraz garba dostanę, bo podobne rzeczy dzieją się już od 3 lat, z tym, że ten miesiąc jakiś chory jest. Nie będę się wdawał w szczegóły, bo jeszcze ktoś pomyśli, że jakiś psychiczny jestem, ale mnie coś atakuje od zewnątrz.