Dostałem w gratisie od ciotki.

Dwa kacze i dwa gęsie.
I teraz zdradzę wam pewną tajemnicę. Nigdy nie jadłem ani kaczych, ani gęsich jaj.
Z tych gęsich, to chyba jajecznice zrobię i wpierdolę ze smakiem (oby). A co z tymi kaczymi? Ugotować je na twardo?