Raz byłem na starówce i wszędzie jebało szlugami. Nie podobało mi się, poza tym jestem z Krakowa to muszę hejtować
No off, ale jak byłem w kiedyś Krakowie (prawie 30 lat temu), to pamiętam jak na rynku na około jakiegoś pomnika leżało z kilkanaście ćpunów wśród morza strzykawek.

Choć samo miasto na prawdę ładne - nie zniszczone tak jak wawa przez szwabów..