Obudziłem się po 3 i pewnie nie będę już spał, zaraz wleci kawa, do tego szlug i oby ten dzień jakoś zleciał, chociaż w ciągu dnia pewnie się zdrzemnę, bo jak tu funkcjonować...
musimy coś wyjaśnić, bo tę samą dyskusję miałem z mamą, ona mówi, że jak się nie modlę do Maryji czy Jezusa, to jak te modlitwy mają mieć sens.. ja jednak myślę, że mają jakiś tam sens i nie trzeba zaraz wierzyć w Boga, by się pomodlić, a ja z tym Bogiem to tak wiesz.. nie jeden raz się od niego odwracałem, bo po prostu burak z niego jeśli on to wszystko stworzył, bo od początku ten system nie miał być przyjazny, takie są fakty i jestem obrażony taką postawą Boga względem ludzi, jeśli stworzył ludzi, to stworzył też masę innych stworzeń, które ludziom przeszkadzają, a na które jestem bardzo wrażliwy i niejedna osoba nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia, a w nocy, czy o 3-4 nad ranem czyha tego sporo w zakamarkach snu.
/Dlatego jeśli Bóg jest miłosierny, to on nie miał nic wspólnego z systemem, w którym funkcjonujemy.
This post was edited by fafnirek on Jun 7 2025 08:15pm