Mieszkam w Europie w kraju który akurat na większość pomysłów EU leje litry moczu po spożyciu dobrego piwa, tutaj nie ma ani jakiegoś wokę, ani lgbt, ani zielonego ładu ani innych bzdur.
Mówiąc standardy europejskie miałem na myśli sądy niezależne od polityków, wolne media, brak inwigilacji polityków opozycji i to że generalnie obowiązuje prawo a nie wola prezesa, że Polacy nie muszą płacić kar w różnych Strasburgach za grzechy polityków.
A jeśli chodzi o LGBT, to popraw mnie ale chyba w Czechach nie ma powszechnych naklejek "strefa wolna od LGBT", które to dokładała do gazety gazeta PiSu.