Mozesz opisac dokladniej co czujesz? W jakiej postaci jest to uczucie?
Czuję się jakbym był w Watykanie w 78 roku gdzie zaraz ma wyjść kamerdyner i ogłosić, że Polak rodak zostanie papierzem.
Czuję, że to coś wyjątkowego, że na dwóch kluczowych pozycjach w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów, zagrają Polacy rodacy.
To się już prawdopodobnie nie powtórzy w moim życiu.
Będą oczywiście zawsze jakieś tam Kiwiory czy Budki gdzieś tam grały sobie po świecie, ale nieprędko zobaczymy dwóch Polaków w takim klubie jak Barcelona w ostatnich meczach Ligi Mistrzów.
To jest takie mistyczne przeżycie rozumiesz.