Dzisiaj byłem na wycieczce rowerowej i przy tej wyśmienitej okazji, zerwałem jeden plakat wyborczy czaskoskiego.
Jutro też to uczynię, bo mam na oku jeszcze trzy takie duże skurwysyny z tą zakazaną mordą, ale są one pod kamerami. Zatem z wieczorka wsiadam na rower, przed samą akcją zakładam kominiarkę i zrobię dobry uczynek.