troche tak jest. Sopranos slynie z chamskiego lokowania produktu podczas calosci trwania serialu ale sam go kiedys ogladalem i mam sentyment. sa lepsze i gorsze odcinki ale generalnie w porownaniu do tego co teraz wychodzi to niebo i ziemia
troche jak serial Rzym - kiedy trzeba bylo wlozyc w kurwe pieniedzy zatrudnic pro aktorow i miec zabisty scenariusz zeby to sie sprzedalo i zwrocilo to mialo sens. teraz nowe seriale sa jak grzyby po deszczu i 80% sie do kosza nadaje bo to kalka kalki
Produkty produktami, ale polityczna agitacja, to jest to, co odrzuca mnie najbardziej chociażby w sezonie ostatnim.
No ale pomimo takiego małego zgrzytu, to i tak oceniam ten serial na mocne 9/10 (a czasem na 10/10 - w zależności od danych odcinków i od scen w nich zawartych).