zdaje sobie sprawe ze nie wiele rozumiesz, ale 800+ spowodwalo spodaek dzietnosci xD wiec wciskanie wiekszej ilosci kasy dla padutsow (...) to nie jest rozwiazanie problemu, juz predzej by zadzialalo 0 socjalu i niech ludzie robia dzieci zeby ktos sie mial nimi zajmowac (tez glupie ale nie tak skrajnie jak soecjal)
Po wprowadzeniu 500+ urodzenia wzrosły o jakieś 50tysięcy rocznie. Fakt że potem spadły, ale to dlatego że ludzie z wyżu demograficznego, którzy te dzieci mieliby rodzić, zaczęli się starzeć. Poza tym samo 500+ to za mało, potrzebny jest całościowy system żeby ludzie stwierdzili, że posiadanie dzieci są dla nich korzystne. Opieranie się na swoich własnych dzieciach jest ryzykowne i niesprawiedliwe, bo nie masz wpływu czy Twoje dziecko Ci na starość będzie pomagać czy nie.
Dzietnosc tez spadla z powodu zmian kulturowych, ludzie nie chca siedziec w pielcuhach i zajmowac sie 18 lat dzieckiem, wola podrozowac, bawic sie i kase wydawac na inne rzeczy niz jakis bachor
Podkreśliłem to co istotne.
I dlatego właśnie jak bezdzietnemu dowalisz bykowe, a dzieciatemu dopłatę do kredytu mieszkaniowego i kilka innych korzyści, to się nagle okaże że ich sytuacja może się przynajmniej częściowo zrównać, i że posiadanie dzieci nie oznacza już spadku do niższej klasy społeczeństwa. Że nawet posiadając dzieci można pojechać na wakacje, czy pójść do fryzjera czy pograć w gierki.
Bo teraz tak jest, jak masz dzieci to automatycznie spadasz do niższej klasy społeczeństwa bo masz większe wydatki, bo nie masz czasu na robienie kariery czy zarabianie porządnych pieniędzy czy swój relaks, a państwo niewiele daje Ci premii za to.
Matematyka, podstawy.