No to do roboty, drogi kolego, choć ciężko strasznie- sam o tym wiem :D
Nie jest najgorzej, coraz więcej ćwiczę w domu, chodzę na długie spacery z psem, chodzimy razem boso, biorę zimne prysznice, pijam cały czas soki zamiast kolacji, czasem dodam sobie moringi, rożeńca górskiego bądź sproszkowanej pestki z 🥑.
/e: no i kleje się plasterkami wiadomo. Mam już słuszny wiek, nie powiem jaki, ale mam wyjebane w lekarzy i badania bo czuję się wyśmienicie i taki właśnie mam stan zdrowotny.
This post was edited by arthurro on Feb 13 2025 04:08am