Jednak obstanę przy prostaku :lol:
Najbardziej w pamięć mi zapadło, kiedy wygrał swój piąty tytuł wsm kosztem Dereka Poundstone'a i zaczął mu skakać nad głową, kiedy ten wrzucał swój ostatni kamień (koło 0:35)
https://www.youtube.com/watch?v=4oSOfzHuwDs
Nie uważam, żeby to było prostackie. Po wrzuceniu ostatniej kuli Pudzian dokładnie wiedział, że ma złoto, a Derek ma srebro. Derek równie dobrze mógłby już odpuścić i nie próbować wrzucić ostatniej kuli, nie zmieniłoby to rezultatu. Dodatkowo oni wszyscy dobrze się znali. Konkurowali ze sobą przez wiele lat. Spotykali się na zawodach. Takie eventy naprawdę zbliżają ludzi. Pomyśl, że jesteś wśród 10-30 (różnie to bywa) najsilniejszych gości. Śledzisz wzajemnie poczynania, kto ile udźwignął, kto jaki rekord złamał, etc. i raz w roku spotykasz ich twarzą w twarz na WSM (być może częściej, może są jakieś pośrednie mini zawody w których oni wspólnie uczestniczą). Między zawodnikami tworzą się więzi. Uważam, że w przedstawionym wideło Pudzian dobrze znał Dereka i w pełni mógł sobie pozwolić na poklepanie go po plecach po tym, jak sam zdobył tytuł mistrza.