Powiem Ci tak, mam kuzynkę w Londynie. Biali, rdzenni Anglicy tam stanowią jakieś 20%, a takto hindusi, murzyni, wschodnioeuropejczycy (w tym Polacy), cyganie itp.
Normalnie wygląda to bardziej jak Azja niż Europa.
I jakoś Ci wszyscy ludzie z "dzikich krajów" w dużej mierze się ucywilizowali po migracji na wyspy, można powiedzieć że tam multikulti się udało.
Ale jest jeden warunek: trzeba tych wszystkich ludzi traktować jak ludzi, żeby nie byli dyskryminowani, pokazywać w mediach przykłady że nawet murzyn może osiągnąć sukces w życiu, w biznesie, że jak chce to może mieć babę dowolnego koloru skóry, że białe baby nie są zarezerwowane dla białych facetów.
Dla porównania po drugiej strony kanału La Manche, czyli we Francji, kolorowi są traktowani jako tania siła robocza, i tam dochodzi do swoistego buntu tej grupy.
mieszkalem w UK z 7 laty, rowniesz w pakistanskim getcie i nie, nie ucywilizowali sie po prostu najbardziej eksponuje sie niewielki odsetek ktory odnosci sukces finansowy (po to sie przyjezdza do Londynu) i miazdzaca wiekszosc odpadu ludzkiego ktory zyje z benefitow, nie mowi po angielsku i nie zamierza sie uczyc no i wiadomo robisz 7 dzieci na kazde bierzesz hajs i kazesz im wypierdalac z domu radzic sobie bo nie ma miejsca i cierpliwosci zeby z nimi tam siedziec. radza sobie tak ze cie obrobia z telefony i portfela, policja ma wyjebane chyba ze jestes rodowitym anglikiem. Bez kitu rozumiem co probowales mi przekazac hybiles, UK to chyba najgorszy przyklad jak ta integracja wcale nie dziala a rdzenna ludnosc zaczyna juz stamtad uciekac "do pracy" no i "na emeryture" na kontynent. klasa robotnicza ktorej na to nie stac juz nie jest robotnicza tylko sama woli zyc z zasilkow bo kraj i tak juz jest stracony i tonie a oni razem