Świetna cywilizacja, gdzie niemycie się było uważane za największą z cnót
Też o tym słyszałem, a także o tym, że największym zaszczytem dla generałów/dowódców Czyngis Chana było podarowanie im osobistej bielizny, którą potrafił nosić przez lata (sic!).
Nie złoto, nie kamienie szlachetne, nie ziemia, a brudne gacie!
500 żon. Odrzuciłbym wszystkie które by miały brzydzkie stopy. W tamtych czasach nie zostałoby żadnej :(
W sumie ciekawe jak to było z jego żonami pod względem higieny.
Czy kazał/pozwalał im się myć? Czy wieczny brud i porażający nozdrza smród, był zarezerwowany tylko dla wojów i ich koni. Gdzie jest borubar?! Oto jest pytanie.