A ja nie palę dalej szlugów, mam tylko nadzieję, że wytrzymam dłużej niż 9 miesięcy, najlepiej, jakbym nigdy do tego z powrotem nie wrócił :~) czemu akurat 9 miesięcy? Nie raz udało mi się już w życiu rzucić fajki i najdłużej właśnie tyle wytrzymałem. Łatwiej sobie z tym poradziłem, niż z alkoholem, o zgrozo. Pierwszy mój topic w tym roku, idę parzyć kawkę, daj znać
jak wstaniesz, chyba, że sylwester był udany i nie będziesz o 4 wstawał :~) Oprócz tego dalej czytam książkę i mam zamiar ją niedługo skończyć, bo na półce leży 5 kolejnych.