ja pije kawkę i ubieram się na małe zakupy ( fajki się kończą ) potem msza święta i drzemka do 9-10 a potem cały dzień gram w ESO....wciąga dziadostwo. dawno mnie żadna gra nie wkreciła na tyle bym spędził w niej wiecej niż 10 godzin :mellow:
Ja z grami to mam tak, że pogram chwilę i zaraz odkładam na bok :~) też mnie dawno żadna do reszty nie wciągnęła i pewnie w najbliższym czasie się to nie zmieni.