No kawusia była, nawet ze dwie już. Nie spałem, bo uparłem się, że chcę przez noc przeczytać całą książkę, byłem na 115 stronie, a teraz jestem na 174 bodajże i jeszcze dużo zostało, więc mam co robić :~)
ja pije kawkę i ubieram się na małe zakupy ( fajki się kończą ) potem msza święta i drzemka do 9-10 a potem cały dzień gram w ESO....wciąga dziadostwo. dawno mnie żadna gra nie wkreciła na tyle bym spędził w niej wiecej niż 10 godzin