Nudny ten endgame. Mam spiritborna na 265 czy jakos tak, 130 pit run cleared, itd itd itd... szukam ancestrali, ale po co? Co mi to da, jak bede mial zajebisty gear i wszystko wymaxowane? Po zabije sobie pitrun, czy worldbossa?
Endgame w d2 tez jest w chuj nudny, ale po to jest pvp. By spedzic tam dekady zycia. PvP w D4 nieistnieje. Przykre
