Zawsze daje1-2zł. Muszę coś dać. Mieszkam w małej miejscowości gdzie wszyscy się znają, jeśli bym nie rzucił to by potem gadali na mnie złe rzeczy i rzucali groźne spojrzenia już w trakcie mszy. Dałbym więcej oczywiście, nawet 10zł ale nie mam tyle. Z 8zł dziennie wydaje w sklepie na trzy puszki taniego energetyka. Są mi niebędne co noc gdy farmie Shenka i Mefisto całą noc i muszę zachować czujność ponieważ gram w trybie śmierci permanentnej. Chyba nie musze Wam tłumaczyć co by się stało z mojom czaroodziejkom gdybym pozwolił sobie na chwilę opuścić gardę, przymknąć oko. Nigdy do tego nie dopuszczę. Teraz już wiecie dokładnie i mam nadzieje rozumiecie moją sytuację, dlaczego daję 1-2zł na tace, NIE MNIEJ, NIE WIĘCEJ. Pozdrawiam cieplutko
