Quote (malleus @ 3 Jun 2011 11:50)
witam

dopadła mnie zadyszka
plan na ten sezon wykonany, warlock zrobiony, gra się nim naprawdę komfortowo ale jedynie w cata, gdzie jednak zostaje się z przymusu catasowym healerem ale dps z racji wielu critów jest całkiem niezły
zrobiłem climb 1-71 tym mercedesem solo i muszę stwierdzić, że to męczarnia jakich mało 8-12min/lvl chujowe dropy /zwykłe castasowe śmieci lecą, chyba ze dwa czy trzy białe na 30-40lvl złapałem/, innymi słowy porażka
co dalej? mogę od wielkiego dzwona zagrać coś ze znajomymi /jest frajda jeszcze/ niż napierdalać te mq i patrzeć na stoper czy 10min szybciej czy 10min wolniej, nie wiem, nie chce mi się grać coś /może to te upały/
tyle konkluzji
jak ktoś chętnie ok 22giej lmk
ja to chętnie będę grać z przyjaciółmi

Jestem wielkim zwolennikiem umawiania się na wspólne catasy najlepiej g/o ale nie napierdalanie black całych bo usypiam na czymś takim. chciałbym grać z questami, odkrywaniem a jeśli uda się to szukaniem nmnm. takie granie mi się podoba, takie granie ma dla mnie sens.
generalnie to oczywiśćie Gratulacje Grześ za ten sezon i jednak mam nadzieję że całkowicie nie skończysz z granie i znajdziesz trochę czasu na wspólne, przyjemne cataski z przyjacielem (czyt. mną ;))
dzisiaj jak zwykle postaram się być ok 22
