Quote (wdzioba @ 29 May 2010 22:47)
X runda: Koniec walki, Sosnowski znokautowany. Mimo porażki, pokazał jednak ogromne serce do walki.
IX runda: Gong uratował Sosnowskiego! Potężny prawy sierpowu zamroczył Polaka, ale Kliczko nie miał już czasu, żeby dokończyć dzieła
VIII runda: Kolejne starcie dla Kliczki. Mistrz kontrolował walkę i pozawalał sobie na opuszczanie gardy. Lewym ustawiał Sosnowskiego, który zerwał się tylko raz, kiedy trafił prawym krzyżowym. Na hali po raz drugi ogłoszono werdykt ekspertów. Ich zdaniem wszystkie rundy wygrał Kliczko.
VII runda: Kliczko wyraźnie przyśpieszył i w tej rundzie znów zdecydowanie lepszy. Sosnowski pokazał jednak charakter i próbował odgryzać się rutynowanemu rywalowi.
VI runda: Sosnowski zaczął od podwójnego lewego prostego, który wzbudził aplauz na widowni. Później istniał już tylko Kliczko. Jedna z sekwencji ciosów zamroczyła Sosnowskiego. Polak dotrwał do końca starcia.
V runda: Od początku walki to Sosnowski musiał o wiele mocniej pracować, schodzić z linii ciosu i odbiło się to na jego kondycji. W tej rundzie widać było zmęczenie Sosnowskiego. Skrzętnie wykorzystał to Kliczko, który wyprowadził kilka mocnych ciosów, które doszły do celu.
IV runda: Obraz walki nie uległ zmianie. Kliczko z nisko opuszczonymi rękami starał się wykorzystywać najmniejsze nawet błędy Sosnowskiego. Polak starał się zadawać silne ciosy, jednak kilka razy chybił i naraził się kontry Ukraińca. Na hali ogłoszono wstępną punktację ekspertów. Ich zdaniem wszystkie rundy wygrał Kliczko.
III runda: Najlepsza runda w wykonaniu Alberta Sosnowskiego. Kliczko wywierał presję na Polaku i parł do przodu i wyprowadzał większość ciosów lewą ręką, ale Sosnowskie w końcu przeprowadził kilka ciekawych akcji. Kilka jego ciosów doszło do szczęki Kliczki.
II runda: Sosnowski rozpoczął od kilku dynamicznych prób. Kliczko ustawiał Polaka lewym prostym i lewym sierpowym. Przez całą rundę wywierał presję Sosnowskim. Po lewych prostych, który dochodziły do celu, Kliczko trafił kilka razy prawą ręką. MIstrz wygrał zdecydowanie tę rundę.
I rundaSosnowski był bardzo spięty. Jego rywal o wiele bardziej rozluźniony starał się ustawiać go lewym prostym. Kliczko nie wyprowadził żadnego mocnego ciosu, który mógłby zagrozić Sosnowskiego.
hehe ladne strewszczenie
