Na wstępie gratulacje wszystkich punktów i awansu w drabince
co do weekendu to generalnie był zajebisty Wyjechałem we czwartek na działkę i jechałem w taką burzę że światu nie było widać. Totalna ściana deszczu. Dojechałem a tu zajebista pogoda więc morda się cieszy.
w piątek lało od rana aż do 13 mniej więcej. Skończyło się więc postanowiłem trochę pomachać spiningiem. Polazłem na takie małe drewniane molo mokre w chuj. Po godzinie młócenia wracam na obiad, wobler został na wędce, ja w klapkach wracam po tym molo i ... jeppp wyjebałem się i upadłem tak niefortunnie że kotwiczka zakotwiczyła w palce środkowym prawej ręki wbijając się w głąb niestety.

odczepiłem woblerka jakoś i z taką kotwicą w palcu pojechałem do szpitala w Parczewie. "Operacja" trwała jakieś 15 min przy znieczuleniu miejscowym. Wieczorem, za przyzwoleniem lekarza, skutecznie się znieczulałem. eh jutro nie pogram w turnieju bowlingowym ale cieszę sie że skończyło się w sumie na lekkim strachu.
generalnie to nie polecam chodzenia w klapkach po mokrym, prowizorycznym molo
pozdro chłopaki jutro wracam z rana do slashowania.
This post was edited by thorgal999 on Jun 6 2010 12:17pm