Quote (markov @ 30 May 2010 12:00)
wapno, teoretycznie powinienem w tym robic, w praktyce nie mam nic na twarz/glowe, bo pracuje sie niewygodnie.
W absorberze po awarii zbijam wapno, bo sie zalalo mleczkiem i stoi ( w skrocie twarde jak beton, a nad glowa mam tego kilkanascie ton + boki ).
Rozumiem

.
Ja po tym jak wpłynie ostatnie stypendium rzucam magisterskie. Inżynier wystarcza, po huj więcej jak i tak z tego nic nie ma. Wieczorami rozworze jakieś gówna między Carrefourami, z Carrefoura do klienta i z Makro do klienta, ble. Chcę już pracować na stałe.