Quote (Onesteptodie @ Tue, 30 Dec 2008, 10:28)
Czesc. Dzień zaczyna się chujowo od wizyty księdza. Poszedłem spać koło 6:30, a ksiądz chodzi od 9 po naszej ulicy >.<. Co roku jest u nas koło 12, to jednak nie zmienia faktu iż co roku, moja mamusia, budzi mnie o 8:30. I sie czuje jak szmata niewyspany.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie gdzie są Marek z Radziem >.<
Ja jako wzorowy ateista, jestem zmuszony opuscic mieszkanie w trakcie tych wizyt. Czeka mnie to 5 stycznia, ale na szczescie popoludniu