Quote (q^p @ 27 Mar 2010 04:54)
Białystok - Warszawa - Zgorzelec - Koln (Niemcy) - Białystok. Trasa na weekend. Wieziemy meble jakieś, huj wie. 2 kierowców, 3 tyś km.

Zajechaliśmy do Warszawy. W umowie było, że mamy przewieść kartony z rzeczami i łóżko zabrać ze zgorzelca. Na miejscu gestapowiec powiedział, że jeszcze jedno łóżko, stół i 4 komody. Nie skomentuje tego. Człowiek totalnie niepoważny, myślał, że ja tirem przyjade? Samochód 4 metry długości paki, on powiedział, że przez telefon było powiedziane, że samochód ma mieć 4,5 metra. SPOKO. Niczego takiego nie było. Powidział, że nic nie zapłaci, miałem chęć mu napierdolić a jego żonce też, złamałbym zasade i pierdolnąłbym ją w ryj z karata. Kurwa... Na szczęście, ojcieć pizdy powiedział, że zapłaci. Kurwa mać! Taki zarobek przeszedł koło nosa..wiedziałem, że nie może być tak pięknie. Koniec wypowiedzi. Wpizdu.