Sqnman i poezja podczas upojenia narkotykowego!
Wniosek: Debilny wierszyk :D :D

Pierdole , rucham wszystko do koła.
Nagle skurwysyn wjebał mi koła!
Jak się odwinę jak mu zajebie!!!
Leci z 3 metry na ryj się wyglebie.
Więc go dopadam zaczynam walić!
Szybciej i szybciej i szybciej jeszcze!!!
Aż mi po jajach przechodzą dreszcze!
Więc zaczyna ruchać go szybciej jeszcze!
Nagle potężny ładunek wypalił!
Jego dupa i my cali biali!
Łapie go w kleszcze by nie spierdolił!
Nagle on krzyknął!
- Dupa mnie boli!!!
Ja mu odrzekłem.
- Nie koniec jeszcze!
Wkładam fallusa , poluźniam kleszcze!
I w tym momencie się obudziłem.
Wstałem , zjadłem , jaja umyłem.
Lecz mą uwagę przykuł ten fakt
Że na mym chuj był kału ślad!