Niedawno wprowadziłem się do nowego mieszkania. W głównych drzwiach wejściowych do bloku zamek coś chujowo chodzi i czasem ciężko otworzyć bo nie zaskakuje. (wstęp)
Dzwoni baba i mówi żebym otworzył jej domofonem, na co ja: nie masz do kogo dzwonić? spierdalaj. (w bloku ze 130 mieszkań)
Po 5 min ktoś mi dzwoni do drzwi mieszkaniowych, okazało się, że to była sąsiadka, mieszkanie obok, darła po mnie ryja ze 3 min bez przerwy. (rozwinięcie)
JUŻ MNIE KURWA SĄSIEDZI NIE LUBIĄ

(zakończenie)