Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa...
wyladowali...
juz zbieraja sie do wyjscia, az tu nagle podlecialo dwóch
Marsjan, takich
smiesznych
zielonych i bzzz, zaspawali im drzwi
wyjsciowe. Amerykanie
probuja wyjsc... 10 minut, 30 minut... po godzinie sie udalo.
Wyszli, a tam juz zebrala sie
wieksza grupka Marsjan. No wiec witaja sie i
pytaja:
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie
problem. Niedawno byli tu
Polacy, koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5
minutach juz
byli na zewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli...
- Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
- Wp***dol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy
dostali.
Para zakochanych homoseksualistow wybralo sie na szalone wakacje. Gdy juz samolot wzbil sie w powietrze jeden z nich zaczal namawiac drugiego na szybki numerek.
- Zwariowales? Widziales toalete, jest tak mala, ze albo wchodzisz na `jedynke` albo na `dwojke`, bo w trakcie juz sie nie obrocisz.
- No dobra, a moze tutaj, na fotelach.
- Przeciez nas wszyscy zobacza!
- Skad. Spojrz, tutaj kazdy jest zajety swoimi sprawami.
Po czym krzyknal donosnie:
- Przepraszam, czy ma ktos dlugiopis?
I rzedczywiscie, nikt nawet nie zerknal.
- No dobra, namowiles mnie.
Stusunek odbyty, 15minut pozniej przechodzaca stewardesa zauwaza mezczyzne siedzacego nieopodal naszej ukochanej pary. Osobnik ten zwrocil zawartosc zoladka na koszule i wiekszosc czsesc swoich spodni. Stewardesa pyta go:
- Prosze pana, czemu pan nie zawolal obslugi samolotu? Przeciez po to tu jestesmy,zeby w takich sytuacjach pomagac.
Na co oburzony odpowiedzial:
- Jeden prosil o dlugopis to go w dupe wy***ali.
Jak old to wybaczcie